|
Dziś jest: Piątek, 10.02.2012 r
WYBIERZ STRONĘ:POLECAMYPROMOCJA W WYSZUKIWARKACHSZKOLENIA |
JESTEŚ TUTAJ:Zabawa w politykowanie16.10.2008 08:16:59
Odkąd pamiętam, nigdy jeszcze w historii polskiej demokracji, w polityce nie było ciekawiej. Nawet poprzednie rządy, z udziałem Leppera i Giertycha, nie dostarczały tak wielu wrażeń zarówno na płaszczyźnie krajowej jak i międzynarodowej.
Dziwiłem się polskiemu rządowi jak zaprzepaszczał szansę na dokonanie rewolucji w uznawanym za skorumpowany świecie działaczy PZPN. Dziwiłem się przede wszystkim dlatego, że taka szansa może się już więcej nie powtórzyć. Przy społecznym poparciu, a nawet przyzwoleniu na utratę organizacji Mistrzostw Europy, eliminacji z rozgrywek pucharowych naszych klubów piłkarskich, Rząd się cofa. Takiej szansy na utrwalenie mocnego wizerunku, a przy okazji dokonaniu faktycznej rewolucji, jakiej polskiej piłce potrzeba nie wykorzystać - to niespotykany błąd. Była to kolejna zmarnowana szansa na wzmocnienie posiadanej pozycji. I z pewnością nawet kontrowersyjne i jak zwykle oryginalne wystąpienia Posła Palikota, po porażce Rządu, niewiele zmieniły, oprócz tego, że wkrótce Poseł Palikot więcej czasu będzie spędzał na ławie sądowej niż sejmowej. Ale dziwię się również dzisiaj, jak patrzę na podchody jakie urządzają sobie na arenie międzynarodowej Prezydent z Rządem. Tylko dlaczego Prezydent tak zwycięsko poklepuje po ramieniu i plecach Premiera Donalda, odchodząc od stołu negocjacyjnego w Brukseli, skoro i tak sondaże pokazują wyraźną przewagę w ocenach pozytywnych tego zdarzenia, jaką społeczeństwo przyznaje temu drugiemu. No cóż, prawdopodobnie znowu podważać się będzie przez kilkanaście kolejnych dni wiarygodność zrealizowanych badań. Fakty jednak pozostaną faktami. Traci Rząd, traci Prezydent, traci Polska. I to poważnie wystawia się na śmieszność, drwiny, utratę wiarygodności, a także osłabienie pozycji negocjacyjnej. I pojawia się potwierdzenie wcześniejszych tez mówiących o tym, że Rząd zbyt często ustępuje, a przecież znowu można było wygrać, bo delegacja była trzyosobowa, a Prezydent - jak podaje Kancelaria Premiera - był gościem w Brukseli. Prawdopodobnie będziemy w najbliższym okresie świadkami coraz ciekawszych scen rodem z kabaretu, bo Rząd będzie po jednej, zaś Prezydent po drugiej stronie barykady - a wizerunkowo stracą wszyscy i Polska właśnie.
Komentarze ( 0 )
Skomentuj »
|
NEWSLINE POLECA |