|
Dziś jest: Czwartek, 17.05.2012 r
WYBIERZ STRONĘ:POLECAMYPROMOCJA W WYSZUKIWARKACHSZKOLENIA |
JESTEŚ TUTAJ:O godności zawodowej i mataczeniu PR-em26.04.2008 23:10:16
Jednym z ważniejszych - moim zdaniem - wątków poruszanych podczas VII Kongresu PR w Rzeszowie był problem krytycznego stanu wizerunku PR w naszym kraju. Niepokój wyrażali nie tylko występujący referenci ale i w kuluarach dyskutowaliśmy o licznych przykładach instrumentalnego traktowania nazwy "public relations" w walce międzypartyjnej. Widać to, niestety, zbyt często w polskich mediach i wśród polskich polityków, którzy wspólnie frymarczą tym pojęciem. Dla zdobycia rozgłosu i popularności, za cenę samoośmieszenia czy używania prymitywnych technik cyrkowego clowna i wulgarności na poziomie najgłupszych "reality show" , wykorzystują różne techniki i narzędzia przyciągania uwagi lub skupiania na sobie zainteresowania publiczności i nazywają to public relations (!). Uważają, że ich wartość na arenie politycznego showbiznesu rośnie proporcjonalnie do częstotliwości wymieniania w różnych przypadkach ich nazwiska - nieważne w jakim kontekście, byle często i tak by ludzie zapamiętali. Sami uważają się za reklamowy towar i byłaby to ich sprawa dopóki nie dotyczy całego środowiska i zawodu PR w Polsce. Niestety - ci godni pożałowania politycy, oraz telewizyjni i estradowi celebryci a za nimi także niektórzy dziennikarze nazywają te "rozrywkowe wysiłki wizerunkowe" PR-em, czyli - najprościej to ujmując - mataczą terminem wypaczając jego sens i społeczne funkcje komunikacyjne. PR-em nazywają różne ekstrawagancje reklamowe, propagandowe i zniesławiające, gdyż dla wielu z nich błazenada i performance to to samo co public relations. Czy mamy bezkrytycznie patrzeć na takie działania, które powoli doprowadzą do utraty społecznego szacunku, na jaki może jeszcze liczyć specjalista PR? Czy nie warto już zacząć myśleć o tym, jak chronić znak towarowy public relations i jak budować markę polskiego PR?
Komentarze ( 0 )
Skomentuj »
|
NEWSLINE POLECA |