|
Dziś jest: Czwartek, 17.05.2012 r
WYBIERZ STRONĘ:POLECAMYPROMOCJA W WYSZUKIWARKACHSZKOLENIA |
JESTEŚ TUTAJ:PR-em nie da się rządzić !10.12.2007 20:43:28
Tak w ostatni niedzielny poranek jeden z polityków opozycji ocenił działalność rządu D. Tuska. Zdumiewa mnie beztroskie traktowanie pojęcia "public relations" - to już nie jest tylko czarna propaganda, autoreklama, autopromocja.....To nie jest nawet narzędzie walki z opozycją ale jakieś nocne koszmarne monstrum, czyli nowa metoda rządzenia krajem! Jakich jeszcze innych bredni i kolejnych uproszczeń PR przyjdzie nam wysłuchiwać w tym światku polityków szukających wszędzie łyżki dziegciu, by w niej utopić konkurencję? Może powinniśmy ogłosić konkurs na najzabawniejszy kontekst zdaniowy, w którym pojawia się termin "public relations" w polskich mediach? Autorowi zwycięskiej wypowiedzi damy honorowy tytuł "Złotoustego clowna PR". Zastanawiam się, jaka może być przyczyna używania nazwy PR w politycznych dyskusjach? Chęć zabłyśnięcia znajomością obco brzmiącego terminu? Megalomania? Słowo wytrych oznaczające lekceważącą ocenę działalności komunikacyjnej swego rywala? Chęć przypodobania się swojemu audytorium i podkreślenia (w domyśle), że ja tak wrednych metod wprowadzania społeczeństwa w błąd i oszukiwania nie używam? Na różnych konwenktyklach politycy i wtórujący im komentatorzy straszą się nawzajem PR-em wmawiając nam, że to są tylko brudne sztuczki, naganna socjotechnika manipulowania ludźmi i ich zachowaniami. Ten sposób oceny i diagnozy toczącego się dyskursu w kraju jest kuriozalny, gdyż ci diagnostycy przyczyn swojej porażki w wyborach czy sondażach upatrują nie we własnej działalności, nie w sposobie sprawowania włądzy, jątrzenia, podsłuchiwania i siania nieufności, tylko w wyolbrzymianiu i przypisywaniu jedynie złych intencji swoim rywalom, którym - o zgrozo! - udaje się zdobywać przychylność społecznych opinii.
Komentarze ( 0 )
Skomentuj »
|
NEWSLINE POLECA |