|
Dziś jest: Piątek, 10.02.2012 r
WYBIERZ STRONĘ:POLECAMYPROMOCJA W WYSZUKIWARKACHSZKOLENIA |
JESTEŚ TUTAJ:Kryzys finansowy USA to także kryzys PR21.10.2008 15:14:40
Obserwowany od tygodni kryzys finansowy w USA zmobilizował już do radykalnych decyzji rządy wielu państw. Szuka się także winnych zaistniałej sytuacji i wymienia na liście do ukarania prezesów i zarządy poszczególnych banków czerpiących krociowe zyski, gdy ich firmy w rzeczywistości stały nad przepaścią lub nawet już w niej były, ale sprytnie ukrywały to przed otoczeniem. Czy to są jedyni winowajcy? Kto wspierał i pomagał tym prezesom w budowaniu pozytywnego ale fałszywego wizerunku, w przekonywaniu wszystkich interesariuszy, że jest świetnie, rozwija się, rośnie itp.... (?) Przecież to nie była wirtualna grupa krasnoludków z czapkami i logo PR, ale bardzo wyspecjalizowane (i jak sądzę także sowicie wynagradzane) służby zajmujące się korporacyjnym wizerunkiem i PR usług bankowych. Zapytajmy ich teraz, jak rozumieją godność zawodową PR-owca, który miał pełne usta frazesów o swojej etyce. Czy nie powinniśmy dziś bardziej surowo oceniać pomysły łączenia PR z marketingiem? Czy mamy spokojnie wysłuchiwać postulatów, by PRowcy zajmowali się tylko działalnością promocyjną i to za wszelką cenę - bez oglądania się na etykę? Czy nie jest błędem występowanie niektórych PRowców w roli rzeczników prasowych, a tym samym skazywanie się tylko na reprezentowanie interesów swojego szefa i nie oglądanie na interes otoczenia? Amerykański krach finansowy jest poważnym ostrzeżeniem dla wszystkich PRowców na świecie zajmujących się finansami (i nie tylko): nie bierzcie udziału w promocji wirtualnych osiągnięć i w propagandzie sukcesu, ale szukajcie w sobie odwagi, by powiedzieć szefowi, że jest źle. Jeśli jesteś rzecznikiem to bądź także rzecznikiem interesariuszy a nie tylko swojego pana. Chyba, że chcesz razem z nim potem ponieść karę za swoją działalność współsprawcy.
Jeśli prawdziwe są twierdzenia, że polskie banki nie są narażone na kryzys "made in USA", to byłaby to dobra wróżba dla polskiego PR finansów, które nie bierze złych wzorów postępowania zza oceanu. Niestety, nie dotyczy to naszych niektórych krajowych polityków, którzy podobno uważnie obserwowali na wyjeździe prezydencką kampanię wyborczą w USA. Po powrocie opowiadają, jak wiele się tam nauczyli - mam nadzieję, że nie uczyli się kuchni przygotowywania kampanii negatywnych bo te już chyba dobrze opanowali. Chciałbym wierzyć, że w roku polskich wyborów nie uraczą nas filmikami pełnymi wrednych pomówień i kłamstw o swoim rywalu a będą pamiętać, że amerykańskie sztaby wyborcze przed każdą decyzją robiły precyzyjnie segmentowane badania opinii. Mogliby tez skorzystać z innych pozytywnych wzorów i np. przygotować swoich kandydatów do zmierzenia się w pojedynku na dowcipy o sobie. Szybciej zapomnielibyśmy wówczas o wydzieraniu sobie samolotów czy krzeseł czy o groźbach "wykańczania" dziennikarzy. Może nawet nie pamiętalibyśmy, który ze znanych polityków mówił z trybuny sejmowej: "I żadne krzyki nas nie przekonają, że jak to mówią: białe jest białe a czarne jest czarne."
Komentarze ( 0 )
Skomentuj »
|
NEWSLINE POLECA |