STARTUJ Z NAMI
Dziś jest: Piątek, 10.02.2012 r

POLECAMY

AKTUALNOŚCI Z BRANŻY

PROMOCJA W WYSZUKIWARKACH

ANKIETA

SZKOLENIA

JESTEŚ TUTAJ:

Newsline.pl: Blogi Jerzy Olędzki

Zawstydzający "Władcy Marionetek"

16.03.2010 09:32:33

Film dokumentalny Tomasza Sekielskiego "Władcy Marionetek" nie wstrząsnął polską sceną polityczną. Iluż bowiem Polaków nie zgodzi się z opinią, że politycy kłamią?  Przeciwnie myślących znajdziemy chyba tylko w wieku szkolnym. Wśród dorosłych kredyt zaufania do polityków jest na bardzo niskim poziomie. Wiele osób tylko z tego powodu nie bierze udziału w powszechnych wyborach. Nie wierzymy politykom. Czy na to zasłużyli?

Według filmu T. Sekielskiego - w pełni tak. I pokazywane są argumenty. Zapamiętane przez wielu z nas epizody z ostatnich lat. Film pokazuje także znanych polityków w kompromitującym anturażu. Uciekających przed kamerą, unikajacych odpowiedzi na bardzo konkretne i zdawałoby się mało skomplikowane pytanie, czy kłamią? W tym filmie nasi politycy, mający podobno zawsze "parcie na szkło", byli spanikowani, zawstydzeni, speszeni lub skonsternowani. Sprawiali wrażenie wylęknionych uczniaków przyłapanych na nieprzygotowaniu się do lekcji. Widać, że nie zostali nauczeni przez specjalistów od wizerunku i dlatego są tak dziecinnie bezbronni.

Oglądając ten film (nawiasem mówiąc - za długi jak na mój gust)  nie pozostaje nam nic innego jak wstydzić się za swoje nadzieje, jakie z tymi politykami kiedyś wiązaliśmy. Możemy też starać się zrozumieć, dlaczego kłamią i dlaczego nie dotrzymują swoich obietnic przedwyborczych. Dlaczego przedkładają interes swojej partii i swój własny nad interes społeczny?

Spotkać zapewne można widzów, którzy zastanawiają się, czy autor filmu chce także zasugerować, że są specjaliści public relations, którzy pomagają politykom we władaniu marionetkami poprzez propagandę półprawd i faktoidów? Takiego wrażenia sam nie odniosłem - moim zdaniem,  film obnażył przede wszyskim grzeszki i asekuranctwo klasy politycznej niezależnie od ich koloru ideologicznego.

Teraz można oczekiwać, że w ciągu najbliższych dni występujący w filmie politycy będą poddawani odpowiedniemu szkoleniu i wkrótce usłyszymy ich propagandowe zapewnienia o uczciwych intencjach i szacunku dla wszystkich wyborców. Może nawet będą cytować Platona i Arystotelesa o szlachetnych politykach mających na uwadze tylko dobro obywateli. Obywatelom zaś pozostanie tylko gorzka prawda, że w ciągu tych minionych dwu i pół tysiąca lat tylko Sokratesa stać było na bezwarunkową obronę głoszonych przez siebie prawd o polityce.  Bez obecności kamer i specjalistów public relations.

 

 

 


Oceniono na 3.6 pkt
Komentarze ( 0 )
Skomentuj »
Nick: *
Tytuł: *
Treść: *
 
Kod z obrazka: *

NEWSLETTER

Zapisz się na darmowy newsletter. Najnowsze informacje z branży PR.

WYDARZENIA

ZALOGUJ SIĘ

NEWSLINE POLECA

BLOGSFERA NEWS

GIEŁDA PRACY

Newsline.pl 2007. Wszelkie prawa zastrzeżone
powered by cms edito
realizacja ideo,
0