STARTUJ Z NAMI
Dziś jest: Piątek, 10.02.2012 r

POLECAMY

AKTUALNOŚCI Z BRANŻY

PROMOCJA W WYSZUKIWARKACH

ANKIETA

SZKOLENIA

JESTEŚ TUTAJ:

Trzy pytania do prof. Jerzego Olędzkiego

Jak Pan Profesor myśli, skąd w Polsce tak silne utożsamianie PR z propagandą czy tzw. ,,czarnym PR”?
Wymieniłbym trzy główne przyczyny takich opinii, zresztą nawzajem na siebie oddziaływujące i w efekcie wzmacniające negatywny stereotyp PR. W skrócie określiłbym je jako: (1) wciąż jeszcze obecna w naszym polskim społeczeństwie świadomość „homo sovieticus”; (2) brak rzetelnej wiedzy o sensie znaczeniowym pojęcia „public relations”, i (3) nieadekwatna do nazwy PR praktyka działania osób, nazywających siebie „piarowcami”, a w rzeczywistości zajmujących się tylko propagandą, reklamą, organizacją pseudowydarzeń, autoprezentacją polityków przed mediami czy ich ubiorem i wyglądem,  itp.  rzemiosłem wizerunkowym, który nie jest przecież żadną komunikacją i nie ma dlatego wiele wspólnego z public relations.

Kilka słów wyjaśnienia wymaga chyba ta pierwsza przyczyna. Otóż w naszym kraju, podobnie zresztą jest i w innych społeczeństwach postkomunistycznych, nie wyrośliśmy jeszcze z PRL-owskich lat propagandy jednej partii rządzącej i jedynej „słusznej ideologii”. Wychowane w tamtych latach pokolenia wciąż pamiętają o wszechobecnej indoktrynacji, czytaniu między wierszami, hipokryzji i dwuznaczności i na obecne wydarzenia wielu z nas patrzy przez pryzmat tamtej propagandy,  obserwuje rzeczywistość okularami  „ptaszków w klatce” z bajki I. Krasickiego. W konsekwencji jesteśmy bardzo podejrzliwi i  myślimy, że wciąż wokół nas mamy do czynienia tylko z propagandą. Niestety  -  codzienne praktyki naszych polityków  jak i media dają liczne dowody i argumenty, by tak właśnie myśleć i oceniać to, co się wokół nas dzieje.

 

Jak Pan Profesor ocenia działania polskich piarowców w celu polepszenia wizerunku branży?
Piarowcy w Polsce wciąż za mało walczą o lepszy wizerunek swojego zawodu. Spodziewałem się np., że więcej osób z tego środowiska zaangażuje się w rozpropagowanie idei „Listu otwartego” Związku Firm Public Relations z 24 kwietnia br.  List podpisała w sumie niewielka  część z, jak przypuszczam, kilkunastotysięcznego środowiska polskiego PR. Być może, że za dużo oczekiwałem i podobne działania powinny być prowadzone tylko przez organizacje zawodowe, a od pojedynczych konsultantów i specjalistów PR powinno się tylko oczekiwać godnego zachowania i odpowiedniej reakcji na nieetyczne propozycje czy też zniesławiające wypowiedzi polityków, dziennikarzy i innych liderów opinii. Zachęcałbym więc przede wszystkim Polskie Stowarzyszenie Public Relations i Związek Firm Public Relations do dalszych zdecydowanych działań w obronie dobrego imienia PR i szerzenia rzetelnej wiedzy o tej nowej i ważnej społecznie profesji.  Na szczęście kierownictwo obu tych organizacji dostrzega taką potrzebę, czego dowodem jest zorganizowanie na Uniwersytecie Warszawskim  dwa tygodnie temu Debat  na temat wizerunku PR oraz prowadzenie badań i przygotowanie dyskusji na ten temat podczas wrześniowej konferencji naukowej w Instytucie Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego.


Jakie kroki należałoby podjąć by PR przestał być utożsamiany tylko z propagandą czy tzw. ,,czarnym PR”?

Trzeba głośno protestować gdy słyszymy lub widzimy działania propagandowe i autoreklamę nazywane nowomodnie „public relations”. Uczmy się  wszyscy nazywać rzeczy po ich właściwym imieniu. Odróżniajmy też promocyjne przedsięwzięcia marketingowe firm komercyjnych od komunikacji instytucji publicznych, społecznych i non-profit. Mówmy, co jest promocją, co jest reklamą, a co jest komunikowaniem się z interesariuszami i całym otoczeniem w celu wspólnego porozumienia  i wzajemnej akceptacji. Autorytetu i szacunku dla swoich instytucji nie zbudujemy propagandą czy tzw. „czarnym PR”, gdyż takie działania wcześniej czy później zostaną zdemaskowane i skończyć się mogą totalnym kryzysem, a to jest przecież krokiem samobójczym. Obowiązkiem każdego uczciwego piarowca jest o tym powiedzieć i przed tym przestrzegać. Inaczej jest to milczące przyzwolenie na postępowanie szkodliwe dla tego zawodu.

wywiad przeprowadziła: Julita Ślusarczyk

NEWSLETTER

Zapisz się na darmowy newsletter. Najnowsze informacje z branży PR.

WYDARZENIA

ZALOGUJ SIĘ

NEWSLINE POLECA

BLOGSFERA NEWS

GIEŁDA PRACY

Newsline.pl 2007. Wszelkie prawa zastrzeżone
powered by cms edito
realizacja ideo,
0